Nachalne okna na stronie, a SEO – co Google naprawdę uznaje za problem?

Wyskakujące okna, pełnoekranowe nakładki czy komunikaty zasłaniające treść to dziś codzienność w internecie. Mają zachęcać do zapisu na newsletter, pobrania aplikacji albo zaakceptowania cookies. Problem zaczyna się wtedy, gdy użytkownik nie może od razu zobaczyć treści, po którą przyszedł z Google.

I właśnie wtedy do gry wchodzi SEO.

Dlaczego Google nie lubi zasłaniania treści?

Google od lat jasno komunikuje jedno: użytkownik powinien mieć szybki i łatwy dostęp do treści strony, szczególnie na urządzeniach mobilnych. Jeśli po kliknięciu wyniku wyszukiwania widzi głównie okno z reklamą albo formularzem, a nie artykuł — doświadczenie użytkownika spada.

Efekt?

  • strona może stracić widoczność w wynikach wyszukiwania
  • współczynnik odrzuceń rośnie
  • użytkownicy szybciej opuszczają witrynę

Jakie okna są największym problemem?

Za najbardziej ryzykowne Google uznaje te elementy, które:

  • zasłaniają całą lub większość treści
  • pojawiają się od razu po wejściu na stronę
  • wymagają kliknięcia, zanim da się cokolwiek przeczytać
  • trudno je zamknąć albo przycisk zamknięcia jest mało widoczny

Typowe przykłady to pełnoekranowe zapisy do newslettera, reklamy „przed treścią” czy agresywne zachęty do instalacji aplikacji.

Co jest akceptowalne?

Nie każde okno na stronie jest złe. Google rozróżnia nachalne blokady od elementów, które są uzasadnione lub mało inwazyjne.

Zwykle w porządku są:

  • komunikaty wymagane prawnie (np. cookies, zgody RODO),
  • niewielkie banery, które nie zasłaniają głównej treści,
  • okna pojawiające się dopiero po przewinięciu strony,
  • delikatne komunikaty osadzone w treści strony, a nie „na wierzchu”.

Kluczowe pytanie brzmi: czy użytkownik może łatwo dotrzeć do treści, po którą przyszedł?

Jak sprawdzić, czy Twoja strona ma problem?

Warto przeanalizować stronę z perspektywy użytkownika z Google, szczególnie na telefonie:

  • Wejdź na stronę z poziomu wyników wyszukiwania
  • Zobacz, co widzisz jako pierwsze
  • Sprawdź, ile kliknięć potrzeba, by dotrzeć do treści

Jeśli odpowiedź brzmi „za dużo” — to sygnał ostrzegawczy.

Jak poprawić sytuację bez utraty konwersji?

Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba całkowicie rezygnować z okien i komunikatów. Wystarczy zmienić sposób ich użycia:

  • opóźnić ich wyświetlanie,
  • zmniejszyć ich rozmiar,
  • przenieść je niżej na ekran,
  • zadbać o wyraźny i łatwy do kliknięcia przycisk zamknięcia.

W praktyce często okazuje się, że mniej nachalne formy działają lepiej — i dla użytkownika, i dla SEO.

A więc…

Zasłanianie treści strony może realnie zaszkodzić widoczności w Google, szczególnie na mobile. Kluczem jest balans:

  • informować i sprzedawać,
  • ale nie blokować dostępu do treści.

Jeśli użytkownik jest zadowolony, Google też będzie.

Comments

comments