Sie
2017
Suche fakty, czyli domeny w liczbach

Każdy z nas wie, że świat liczbami stoi. To one kryją się za niemal każdym aspektem naszego życia. Nie inaczej jest w przypadku sieci, która jakby nie patrzeć jest ich największym współczesnym agregatem. Zatem o jak dużych liczbach mowa? Poniższe zestawienie, przedstawiające łączny stan zarejestrowanych domen na świecie, na pewno odpowie na to pytanie.

TLD: Domeny najwyższego poziomu

Łączna liczba zarejestrowanych domen najwyższego poziomu (TLD: Top-Level Domain) w pierwszym kwartale 2017 roku w przybliżeniu zamknęła się w liczbie 330,6 miliona. Stanowi to wzrost o ok. 0,4 procenta, czyli ok. 1,3 miliona domen w stosunku do czwartego kwartału 2016 roku. Z kolei w analogicznym okresie roku ubiegłego było ich o 3,7 procenta mniej, co przekłada się na 11,6 miliona domen.

ccTLD: Domeny krajowe najwyższego poziomu

Jeżeli chodzi o domeny krajowe najwyższego poziomu (ccTLD: country code Top-Level Domain) to ich ogólny stan z końcem pierwszego kwartału 2017 wyniósł ok. 143,1 miliona. Stanowi to wzrost o 0,3 procenta, czyli 408,242 domen w stosunku do czwartego kwartału 2016 roku i o aż 1,7 procenta tj. ok. 2,4 miliona w stosunku do pierwszego. Wyłączając z tego równania domeny z rozszerzeniem .TK (wyspy Tokelau), które pod pewnymi warunkami są oferowane za darmo, rządzą się odrobinę innymi prawami i niezmiennie okupują czołowe miejsca we wszystkich rankingach, liczba zarejestrowanych krajowych domen na koniec pierwszego kwartału 2017 roku wzrosła o 568,242, czyli o ok. 0,5 procenta w stosunku do czwartego kwartału 2016 roku. Co jednak ciekawe w ostatnim okresie domeny z chińskim rozszerzeniem .CH zdają się być coraz bardziej pożądane. Notując kolejny już wzrost umocniły tym samym swój status niedawno nabytego lidera. Było to już od dawna przewidywane. Ich przyrost jest wręcz niebywale duży. Już w styczniu ubiegłego roku z wynikiem w granicach 16,4 miliona wyprzedzono Niemcy, których łączna liczba rejestracji zamykała się wówczas w okolicach 16,1 miliona. Należy tutaj nadmienić, że domeny zza naszej zachodniej granicy zdają się tkwić w pewnej stagnacji, po raz kolejny już odnotowując jedynie marginalny przyrost w stosunku do stanu obecnego.

Ranking najczęściej rejestrowanych domen krajowych (stan na 1 kwartał 2017 roku).

  1. .CN [Chiny] – 21,4 miliona
  2. .TK [Tokelau] – 18,6 miliona
  3. .DE [Niemcy] – 16,2 miliona
  4. .UK [Wielka Brytania] – 10,6 miliona
  5. .RU [Rosja] – 6,4 miliona
  6. .NL [Holandia] – 5,7 miliona
  7. .BR [Brazylia] – 3,9 miliona
  8. .EU [Europa] – 3,7 miliona
  9. .AU [Australia] – 3,1 miliona
  10. .IT [Włochy] – 3 miliona

gLDT: Domeny funkcjonalne

Całkowity stan zarejestrowanych domen funkcjonalnych na dzień 31 marca 2017 roku oscylował w okolicy 25,4 miliona, co stanowi 7,7 procenta całkowitej puli zarejestrowanych domen tj. 330,6 miliona. Ich pierwsza 10-tka stanowi aż 64,1 procenta wszystkich rejestracji tego typu rozszerzeń.

  1. .XYZ – 22,1 %
  2. .TOP – 14,9 %
  3. .LOAN – 7,2 %
  4. .WANG – 4,2 %
  5. .WIN – 4,0 %
  6. .CLUB – 3,0 %
  7. .ONLINE – 2,6 %
  8. .SITE – 2,4 %
  9. .VIP – 2,0 %
  10. .BID – 1,6 %

Pozostałe to 35,9 %

Domeny .COM i .NET

Liczba domen z rozszerzeniem .COM i .NET łącznie w pierwszym kwartale 2017 wynosiła ok. 143.6 miliona. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich o 0,8 procenta mniej. Na dzień 31 marca 2017 roku, stan zarejestrowanych domen .COM w przybliżeniu wyniósł ok. 128.4 miliona, z kolei .NET ok. 15,2 miliona. Łącznie nowych witryn .COM i .NET w pierwszym kwartale 2017 roku zarejestrowano ok. 9.5 miliona, a to o 0,5 miliona mniej w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego.

Tempo przyrostu domen jest tak intensywne, że jednoznacznie nie da się podać precyzyjnego zestawu cyfr oddającego ich faktyczny stan. Ten ulega nieustannej zmianie. Można by zamknąć oczy i wstrzymać oddech licząc na to, że w danej sekundzie wszystko stanie by móc podać właściwą liczbę. Jednak ta w chwili wydechu wzrosłaby o kilka kolejnych, kilkanaście w chwili mrugnięcia, a nawet kilkadziesiąt w trakcie czytania tego zdania. „Zatem o jak dużych liczbach mowa?” – a ile zajęło Ci przeczytanie tego artykułu?

Comments

comments